Grotowski – potwierdzając raz jeszcze swoją decyzję, że nie będzie już reżyserował przedstawień teatralnych – oddał hołd geniuszowi Jeana Geneta, jego postępowej wizji i pisarstwu, które uważał za „słowo rodzaju ludzkiego”. Materiały do Pokojówek, to spektakl, w którym do inspiracji zaczerpniętych z oryginalnego tekstu Geneta dołączone zostały fragmenty Stabat Mater Furiosa Jean-Pierre’a Siméona, Umieram jako kraj Dimitrisa Dimitriadisa oraz Konstytucji Republiki Francuskiej.
Spektakl konfrontuje widzów z grupą kobiet zamkniętych w schronisku dla uchodźców, w sytuacji izolacji, którą potęguje ich pochodzenie, nie znają się, niczego o sobie nie wiedzą, nawet nie mówią w tym samym języku. Uchodźczynie, których indywidualne historie zbiegły się w tym samym miejscu, znajdujemy w przedsionku do życia w ogóle i poczekalnią przed innym życiem i życiem gdzie indziej. Ratunek, który obudził nadzieję i ma otworzyć drogę do lepszego życia, przywiódł je do życia w zawieszeniu. “Ale nie będę pani odpowiadał o tysiącu siedmiuset osiemdziesięciu dniach mojej niewoli. Znaczyłam każdy z nich nacięciem w drzewie łóżka, jedno nacięcie przy drugim, ciasno jak sardynki w pudełku, sześć miesięcy trzeba było na jeden szereg, dwa szeregi to już była wieczność, niech więc pani wyobrazi sobie dziesięć! Nie wiem, czy zdoła pani ogarnąć taką monotonię (…)” [Tratwa Meduzy Vercour]
Scenografia spektaklu złożona z elementów projekcji wideo, uzupełnionych lustrami i basenem wypełnionym wodą, wykorzystuje efekt powielenia postaci, scen i w końcu sytuacji, które odnoszą się do znanych obrazów, autentycznych wydarzeń i relacji telewizyjnych z miejsc dotkniętych przemocą, wojną i tragedią uchodźczyń i uchodźców, chcących przepłynąć do Europy. W efekcie zabiegów scenicznych powstał atrakcyjny wizualnie i jednocześnie niewygodny z perspektywy zajmującego uprzywilejowaną pozycję Europejczyka, świat wyznaczony na marginesie, wyizolowany, na potrzeby zapewnienia poczucia bezpieczeństwa, schronisko dla obcych i niewyczekiwanych.
Malarskość scenografii Materiałów do pokojówek pozwala szybko przeprowadzić analogię między spektaklem a obrazem Tratwa meduzy Géricault. Płótno zdaje relację z katastrofy morskiej u wybrzeży Afryki z 1819 roku. Obraz wywołał skrajne reakcje i podzielił publiczność. Niektórzy widzowie przychodzili na Salon tylko po to, aby zobaczyć słynną scenę zatonięcia. Inni zamykali oczy na widok płótna Géricault, po wystawie zostało po prostu zwinięte i wyniesione na strych Luwru. Obraz uważany za doskonały przykład romantycznego malarstwa, na który nie chcieli patrzeć mu współcześni, a zapisana w nim historia nie tylko skompromitowała rząd francuski, ale ukazała niewygodną prawdę o miejscu i zdarzeniach, zbyt brzydkich, by pozwolić komuś na nie patrzeć.
Materiały do Pokojówek powstawały w procesie i podczas serii laboratoriów z udziałem performerek, których doświadczenia i warsztat składają się na obecną wersję spektaklu. Jest to próba zdiagnozowania i ukazania kobiet, których historie i doświadczenia tworzą konstelację obrazów przemocy, traum, z jakimi mierzą się w cywilizowanym przecież świecie i naszej współczesności. Pomysł na spektakl zaczerpnięty z oryginalnego tekstu „Pokojówek” Jeana Geneta, przywiódł twórczynie do momentu skonstruowania obrazu będącego alegorią przemocy względem kobiet i brutalności współczesnego świata, którego granice są stalowe i nieprzekraczalne od zewnątrz.
Pochodzące z różnych stron świata kobiety, zamknięte w schronisku dla uchodźczyń, poprzez niekończące się gry i intymne mikroprzedstawienia próbują odsłonić swoją ukrytą tożsamość, wypowiedzieć siebie na głos w języku, który dopiero tworzą wobec zgromadzonych – w języku, którym nigdy tak naprawdę nie będą władać. W tym spotkaniu balansującym między przesłuchaniem/naborem do spektaklu a przesłuchaniem/naborem w urzędzie pracy kwestia tożsamości staje się stopniowo drugorzędna – najważniejsza pozostaje godność. Godność TERAZ, a nie po śmierci.
Do inspiracji zaczerpniętych z oryginalnego tekstu „Pokojówek” Jeana Geneta dołączone zostały fragmenty „Stabat Mater Furiosa” Jean-Pierre’a Siméona, „Umieram jako kraj” Dimitrisa Dimitriadisa oraz Konstytucji Republiki Francuskiej.










































