G R A N I C A

Performans

O spektaklu

Początkowo performans G R A N I C A miał zaistnieć jako dokument o Antoninie Romanovej. Wojna zatrzymała performerkę na froncie, ale to nie znaczy, że nie mogła być z nami jeszcze w innej odsłonie.

Praca nad G R A N I C Ą zaprowadziła mnie w totalnie nowe miejsce\pole do którego zaprosiłam Olene Matoshniuk (premierowa odsłona), malarkę, kobietę mocno wspierającą artystki z Ukrainy, zamieszkałe w Polsce. Wszystko to, dokonało się za sprawą Jarosława Freta, który słysząc historię Romanovej, przekonał mnie abym ją przywołała, uobecniła.

G R A N I C A jest o tworzeniu nowego, intymnego języka [Nie]Obecnych, gdzie przysłowiowy „drut kolczasty” zanika. Pisząc „drut kolczasty”, pragnę przywołać obraz dialogu więźnia/więźniarkę ze światem zewnętrznym, albo uchodźców za owym drutem. Cały czas wydobywa się głos, że chcielibyśmy człowieczeństwa a nie drutu kolczastego.

G R A N I C A oscyluje na skraju performansu z rytuałem i uroczystością. Na naszych oczach staje się „obrzędem przejścia” czyli momentem „odebrania i nadania” jednocześnie. Tworzy nowe pole, gdzie czas jest już tylko “ruchomym obrazem wieczności”.

G R A N I C A nabrała ostateczny kształt podczas prezentacji w Szkocji na Edinburgh Festival Fringe, grana przez Antoninę Romanovą i Monikę Wachowicz we współpracy z Jarosławem Fretem, prezentowana jako Studio Wachowicz/Fret.

Projekt powstał z potrzeby dawania głosu tym, których głos jest w zawieszeniu.

Monika Wachowicz

G R A N I C A otrzymała główną nagrodę 2024 na Edinburgh Festival Fringe oraz nomiację do The Brighton Fringe Excellence Award at Edinburgh Fringe Festival 2024.

Wykonanie
Antonina Romanova i Monika Wachowicz
Teksty
Antonina Romanova i Monika Wachowicz
W projekcie wykorzystano fragmenty działań Antoniny z projektu „Tekst”
Aranżacja przestrzeni
Jarosław Fret i Monika Wachowicz
Montaż video
Maciej Mądry i Jarosław Siejkowski
Produkcja
Instytut im. Jerzego Grotowskiego we Wrocławiu i Monika Wachowicz Studio Ciała i Emocji
Czas
ok 40 minut

Trailer

G R A N I C A

Prezentacje

Pokaz premierowy: Sala Teatru Laboratorium w Instytucie im J. Grotowskiego we Wrocławiu
2.04.2023
Festiwal Różność/Równość. Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu
9.05.2023
Seminarium: Teatr w strefie konfliktu. Instytut Grotowskiego. Studio Na Grobli we Wrocławiu
17.06.2023
Tydzień Sztuki Ukraińskiej w Poznaniu. Republika Sztuki Tłusta Langusta w Poznaniu
26.08.2023
Międzynarodowe Forum Sztuki Performance w Salonikach/Grecja
22.09.2023
Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach. W ramach cyklu SZTUKA W SŁUŻBIE DUCHA I CIAŁA
17.12.2023
30. jubileuszowy Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych A Part w Katowicach
13.06.2024
Festiwal Fringe w Edynburgu/Szkocji 2024
3-24.08.2024, 16 prezentacji
Teatr Studio w Warszawie. Perform[ing]Poland
6.11.2024
Galeria Labirynt w Lublinie. Perform[ing]Poland
14.11.2024
Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie. Perform[ing]Poland
16.11.2024
Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku. Perform[ing]Poland
30.11.2024
Muzeum Śląskie w Katowicach. Perform[ing]Poland
7.12.2024
SFIAF. San Francisco International Arts Festival. (Theatre of Yogen at NOHspace) Stany Zjednoczone Ameryki (2 prezentacje)
1-3.05.2025
Międzynarodowy Festiwal Teatralny Sytuacje/Relacje w Bydgoszczy. Teatr Polski
26.05.2025
Sala Teatru Laboratorium w Instytucie im J. Grotowskiego we Wrocławiu
27.05.2025
8. Międzynarodowy Festiwal Open The Door. (2 prezentacje, Teatr Śląski w Katowicach)
11.06.2025
Festival BABEL FAST w Rumunii/Targowiste
15.06.2025
International Host LAB Peguerinos/Espana/Hiszpania
6.09.2025
International Theatre Festival „Alter Ego” w Sofii/Bułgaria
15.10.2025
Otwieramy (się na) sztukę. Galeria Sztuki Współczesnej BWA Sokół w Nowym Sączu
7.02.2026
Regionalne Centrum Kultury w Kołobrzegu im. Z. Herberta
19.02.2026, 2 prezentacje
Sala Teatru Laboratorium w Instytucie im J. Grotowskiego we Wrocławiu
22.02.2026
Sala Teatru Laboratorium Instytutu Grotowskiego
27.04.2026

Recenzje

Pamięć traumy w spektaklach Border/Granica oraz w Materiałach do Pokojówek Studia Wachowicz/Fret

Wojna jako doświadczenie graniczne. Perspektywa pamięci historycznej

Monika Wachowicz to polska aktorka i performerka, związana z wrocławskim Instytutem im. Jerzego Grotowskiego, kierowniczka projektów artystycznych (Szczeliny. Kobiety w sztukach performatywnych, Sztuka w służbie Ducha i Ciała oraz Ponaduczelniany Przegląd Performansu), wykładowczyni akademicka. Jarosław Fret jest reżyserem, aktorem, dyrektorem Instytutu im. Jerzego Grotowskiego we Wrocławiu. Założył i prowadzi Teatr ZAR.

Zrealizowany przez Monikę Wachowicz oraz ukraińską artystkę Antoninę Romanovą spektakl Border/Granica porusza problem przekraczania granic. Tych zewnętrznych, granic państwowych, etnicznych i religijnych, naruszanych przez wojennych agresorów. Oraz granic egzystencjalnych, dotyczących tożsamości seksualnej i gender. Przy pracy nad Border/Granica performerki do współpracy zaprosiły Olenę Matoshniuk, ukraińską artystkę zajmującą się malarstwem, performansem i wideoperformansem. Latem 2024 roku, na Festiwalu Teatralnym „Fringe” w Edynburgu, spektakl zdobył The Scotsman Fringe First, najstarszą i jedną z najważniejszych nagród przyznawanych na tym wydarzeniu.

Pełna recenzja:

https://restartmag.art/pamiec-traumy-w-spektaklach-border-granica-oraz-w-materialach-do-pokojowek-studia-wachowicz-fret/

Klaudia Święcicka. RESTART Kwartalnik ASP w Krakowie. Nr 20 zima 2026

GRANICA. Pleasance EICC,sierpień 2024
PODZIAŁY POMIĘDZY SZTUKĄ A WOJNĄ, ŻYCIEM I ŚMIERCIĄ

„Oto wiele spektakli na tegorocznym Fringe, które poruszają zaciekłą debatę toczącą się w niektórych krajach zachodnich na temat przyszłości osób transpłciowych i ich praw; ale żaden, jak sądzę, nie trafia w sedno sprawy tak szybko i dosadnie jak The Border/G R A N I C A, prezentowany przez Instytut Grotowskiego i Studio Wachowicz-Fret w Polsce w wietrznym pawilonie za EICC. Przesłania z The Border/Granicy są utrwalone w umysłach widzów poprzez ekran: Na początku spektaklu pojawia się łagodna twarz na ekranie, mężczyzna ubrany w zniszczony przez bitwę mundur wojskowy armii ukraińskiej i przekazuje nam własne nagranie przez telefon z linii frontu.
Żołnierz przedstawia się jako Antonina Romanowa, niebinarna artystka, która mieszkała w Kijowie z mężem, również twórcą teatralnym, kiedy Rosja w lutym 2022 r. najechała Ukrainę.

Rornanova została zmuszona do ucieczki z rodzinnego Krymu, gdy Rosjanie zaanektowali go w 2014 r. i tak po jednej nocy w schronach przeciwbombowych w Kijowie para postanowiła, że nie ucieknie ponownie ani nie będzie żyła pod ziemią, ale zapisze się do ukraińskiej armii sił zbrojnych aby walczyć o swoją wolność i sposób życia. To punkt wyjścia dla Studio Wachowicz/Fret – pięknego hołdu dla Romanowej, który w 45 minut przywołuje zarówno presję wojny, jak i długiej drogi do pełnych praw dla osób homoseksualnych, transseksualnych i niebinarnych – a także nalega na prawo artystów takich jak Romanowa do dalszego bycia wysłuchanymi, nawet gdy trwająca wojna uniemożliwia im pełne praktykowanie ich sztuki.

Podczas gdy Romanowa przemawia na jałmużnie, oszałamiająca solistka i twórczyni teatralna Monika Wachowicz porusza się po scenie przypominającej magazyn. Rozwija drut kolczasty, który symbolizuje wojnę i podział, kładzie na podłodze kartki papieru lub/może scenariusza. Kiedy film się kończy, przechodzi przez serie opowieści jak się poznały, pojawia się nagrany głos odtwarzający rozmowę Wachowicz z Romanową na temat współpracy artystycznej na granicy polsko-ukraińskiej, teraz przerwanej przez wojnę. Wachowicz serwuje publiczności kieliszki do wina, które zawierają popiół, a nie wino, ustawia mały ołtarz ze świecami i pamiątkami, przyjmuje stan przejścia i zmiany, który definiuje życie osób niebinarnych, deklarując „ jestem granicą”. I tu na koniec konstruuje obraz ludzkiego piękna i wrażliwości, który niezapomnianie odciska się w umyśle; podczas gdy ostatnia świeca zostaje zapalona, a publiczność powoli odchodzi w noc Edynburga”

Joyce McMillan. The Scotsman. Festival FRINGE 2024. Edinburgh/Scotland
© 2024 Maciej Dziaczko

Granice Moniki Wachowicz

…”Zaczyna się „Granica”. Na wypełnionej półmrokiem scenie dostrzegam rzędy kieliszków do wina. Podobny kieliszek stoi, gdy piszę te słowa, obok mnie na biurku. W tyle sceny ekran; będzie więc projekcja. Znów, jak to u Moniki i Jarka bywa, połączenie performance żywego – dotykalnego – z wideoperformancem. Na scenie piasek. Piasek i szkło. Piasek, z którego powstaje szkło. Każda i każdy z widzów dostaje do ręki kieliszek. Myślałam, że będzie wino. Ale nie. Wchodzi Elżbieta Wojnarowska – ubrana w czerwony sweterek i zajefajną spódniczkę – i każdemu z nas wsypuje do kieliszka piasek. Miała być wilgotność, jest suchość; taki paradoks znany kobiecej fizjologii. Czuję ją w gardle. Wchodzi Monika, zaczyna swą opowieść. Swoją? Nie tylko. Na ekranie pojawia się Antonina Romanova. Antonina jest żołnierką ukraińskiej Obrony Terytorialnej. Antonina jest performerką, reżyserką, aktorką, autorką, aktywistką. Antonina jest transkobietą. Teraz, gdzieś na froncie obsługuje moździerz. Pochodzi z Krymu, po jego zajęciu przez orki, musiała emigrować; groziło jej więzienie. Antonina stoi w mundurze, z przerzuconym przez ramię karabinem i opowiada. Na wojnie jak to na wojnie. Lęk, strach, zimno, czasem głodno. I zmęczenie, napięcie nerwów, snu mało. A chłopaki z oddziału czasem z transki pożartują. Ale nie przy niej, ot tak kurząc fajki na warcie. Nie żeby złośliwie, raczej dobrodusznie. Zresztą, gdy ją zobaczą to przeproszą. Antonina opowiada o psiakach. Że ich dużo, że bezpańskie. Że oddział przygarnie. Żołnierze nakarmią i przytulą. Tak jakoś raźniej ludziom i zwierzętom. Bardziej domowo, człowiekowato i zwierzęcowato. Zwyczajnie, jak to na wojnie.

Monika rozwija narrację. To już druga wersja „Granicy”. Bardziej kameralna. W pierwszej – obok Moniki Wachowicz i Antoniny Romanovy – udział wzięła także Olena Matoshniuk. Urodzona w Łucku wrocławianka. Artystka interdyscyplinarna, łącząca w swej twórczości performance, malarstwo i sztuki wideo. W lipcu i sierpniu 2023 r. we Wrocławiu, przy ks. Witolda, można było obejrzeć wystawę „Granice/Кордони” (Krupa Art Foundation). Monika zapala rozstawione na scenie świece. Cerkiewne świece pamięci i modlitwy proszalnej. A może chanukowe czy bożonarodzeniowe światełka nadziei? Wiara, nadzieja, miłość. Z tych trzech największa jest miłość. Wiemy to od Szawła z Tarsu, wiemy to od Miłosza znad Issy. Diabły już pracowały nad tym długo – reszta nie należy do nich; tak kończy się powieść Miłosza. Kraina dzieciństwa (każda/każdy ma swoją Litwę) odchodzi, blaknie w pamięci. Ale opowieść Antoniny/Oleny/Moniki trwa.

Antonina w nocy, w namiocie napisała „Tekst”, 300 bitych (jak salwa moździerza) stron. Własną krwią napisała. Monika przekłuwa palec, drobinki krwi kapią do kieliszka. Ite missa est. Ta teatralna, Moniki. I ta wojenna, Antoniny. Obszary sacrum czy wielkiej herezji? A może ludzkiej cielesności, skrywającej wnętrze. Litry krwi pulsującej, życie podtrzymującej, pobudzającej zwoje mózgu. Tak łatwo przerwać tętnice, tak łatwo wygasić kłębki myśli.

W rogu sceny Monika zdejmuje czarny, jakże teatralny, strój. Akt rozbierania nie przynosi erotycznego napięcia. Niewiele w tym zmysłowości. Po prostu aktorka w garderobie zdejmuje wierzchnie okrycie, szybko ściąga bieliznę, przygotowując się do kolejnej części spektaklu. Artystka podchodzi do ustawionych rzędem na scenie kieliszków. Kładzie się na nim bokiem do widowni. Akt ofiarowania. Teraz już wiem, po co mam w ręku kieliszek wypełniony piaskiem. My, siedzący wygodnie na krzesłach, zostajemy wytrąceni ze swej bezpiecznej roli spektatorów. Zaprasza się nas do aktywniejszego udziału, nie tylko spekulatywnego, lecz także kinetycznego, cielesnego. Każda/każdy z nas może podejść do ofiarowanego nam Ciała i posypać je piaskiem. Podchodzę jako jedna z pierwszych. Wybieram stopy Moniki, egzystencjalnie czuję ziarnka piasku spadające na biel jej skóry. Drżę. To mój mały, prywatny akt hołdu dla Artystki. W głowie mam inną opowieść. Przypominam sobie fragment mego ulubionego tekstu o Barbie: „Potem kontynuujemy podróż, czeka już na nas następna stacja: dom kultury, w którym działają przybyli do miasta imigranci. Tutaj tańczy wypędzona ze swego kraju Hinduska, a patrząc na nią, przypominam sobie ciało Sanjukty Panigrathi, modelki Eugenia, która ma swe sanktuarium wzniesione własnoręcznie przez aktorów tuż obok teatru. (Wybudowali wieżę przypominającą salę ćwiczeń, w której cień wielkiej, hinduskiej przyjaciółki błąkać się będzie po wsze czasy…) Ciało młodej tancerki, która tak hojnie obdarowuje nas swym „tańczonym” prezentem, wzbudza wspomnienie inne, na zawsze już nieobecnego ciała” (G. Banu, „Czterdzieści lat Odin i przypowieść o piasku”, „Didaskalia” 2005 nr 67/68). Monika ma przymknięte oczy. Mówi mi jednak po wszystkim, że czuła, że to ja. Czuła moją obecność i miała pewność, że wybiorę stopy.

Ciało Sanjukty, ciało tancerki, nagie ciało Moniki, nagie ciało Antoniny. Na ekranie Atonina pisze, na rozłożonych w namiocie kartkach, „Tekst”. Kobieca psyche zamknięta w męskim ciele. Platońskie ciało jako więzienie duszy. Podobną akcję multiplikuje na scenie Monika. Odbieram to przesłanie bardzo głęboko. Intymnie.

Klaudia Święcicka
18.12.2023
Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach

Drugim występem nagrodzonym w konkursie Fringe First, jaki udało mi się zobaczyć, był równie zasłużony występ The Border/ G R A N I C A w tymczasowej sali Instytutu Grotowskiego w Edynburgu – Cube. Spektakl, stworzony przez performerkę Monikę Wachowicz i reżysera Jarosława Freta, był surowym i godnym pochwały pozbawionym sentymentów, zrytualizowanym hołdem złożonym Antoninie Romanowej, queerowej performerce walczącej obecnie na wojnie z rosyjską agresją. Jako sceniczne alter ego Romanowej, Wachowicz wprowadza nas w krótki wstęp w genezę tego dzieła, a następnie stopniowo aranżuje przestrzeń sceniczną w rodzaj żywej instalacji, która będzie służyć jako scenografia, ołtarz, a ostatecznie rama dla palących końcowych obrazów, który będzie się stopniowo wyłaniał, aby w momencie końca totalnie nawiedzać naszą pamięć. W międzyczasie oglądamy na ekranie materiały Antoniny: vox pop, w którym prosto i bez patosu opowiada o żołnierskim życiu swoim i męża – świadectwo przerywane odgłosami eksplozji w oddali i wzmocnione krótkim pojawieniem się bezdomnego psa imieniem Orlando, którego żołnierze adoptowali (wraz z innym bezdomnym psem imieniem Bloom), aby jak najlepiej chronić ich przed terrorem wojny. Kontrastem tego staje się później gniewny manifest Antoniny na temat teatru i prawdy, który czytamy na ekranie, a ostatecznie film, na którym naga w opuszczonym pokoju pisze własną krwią na papierowej instalacji podobnej do tej, którą Wachowicz powiela na scenie w przed nami. Granica to przejmująca praca, która stawia pilne pytania o cel sztuki w czasie wojny, a także bardzo subtelnie, ale bezkompromisowo o własne sprawstwo w niej.

Duška Radosavljević | 29.08.2024. Edinburgh 2024, United Kingdom

Na portalu thetheatretimes.com ukazał się artykuł Klaudi Święcickiej na temat występu Wachowicz/Fret Studio na tegorocznym Fringe Festival w Edynburgu. „Moniczko, Jarku and company! Gratuluję Scotsman Prize za „Border”, najstarszej nagrody tego festiwalu. Ten dzień był wielkim świętem polskiego teatru”

thetheatretimes.com/border-and-sheol-שאול-wachowicz-fret-studio-at-edinburgh-festival-fringe-2024

PRODUKCJA