Z ogromną przyjemnością przyglądam się, jak te struktury przenikają się, mam poczucie, że ta przestrzeń nie ma końca, i to jest fascynujące. Zależy mi na komunikacji poprzez sztukę, gdzie formą będą tylko i aż ciało, dźwięk, jakaś tajemnicza energia, atmosfera, obraz zatrzymany w kadrze czy po prostu słowa. Punktem wyjścia są kobieta, kobiecość, jej rola w społeczeństwie, kulturze czy polityce. Widzę ogromną siłę w tym, jak my, kobiety, potrafimy z największym poświęceniem, miłością oddać się pasji, pracy, sztuce, łączyć to wszystko ze zwykłą codziennością, która może być i jest czymś niezwykłym, wyjątkowym.
Kiedy myślę o „Szczelinach”, przepływa przeze mnie jakaś potrzeba chwycenia „ulotności chwili”, może chodzi o przemijanie… Chciałabym zatrzymać ową ulotność, ale nie zamykać jej w szklanej butli, tylko umieścić w dłoniach i nieść tak, aby nie uronić nawet najmniejszego okruszka. To tak jak z miłością, potrzeba uważności, odwagi, aby ją poczuć i pozostać w niej na zawsze. Tylko ona ma taką siłę, która może najmniejszą szczelinę odsłonić i jednocześnie uchronić. Na tym mi zależy, na odsłanianiu tego, co zakryte, ukryte, aż przestrzeń, do której w danej chwili należymy, staje się krystaliczna.
Jestem przekonana, że artyści, którzy podzielą się swoją pracą, posiadają wyjątkowy „głos wewnętrzny”, nazywam ich „poruszycielami serca”, i dlatego mogą przeprowadzić nas, widzów, niczym Charon przez owe szczeliny.
Monika Wachowicz, kuratorka






![zdjęcie: Poster Instytut Grotowskiego Perform[ing] Poland](https://wachowicz.studio/wp-content/uploads/Poster-Instytut-Grotowskiego.jpg)

