W mojej pracy towarzyszy mi prawda. Ona mnie prowadzi bez względu na to, czy i jak zostanę odebrana. Oczywiście zależy mi na tym, abym była zrozumiana, a przede wszystkim… wysłuchana. PRZESTRZEŃ MOJEJ PRACY TO CIAŁO i to, co je wypełnia od środka, czyli WYOBRAŹNIA. To ona poprzez moje ciało działa, staje się moim językiem. STAJE SIĘ SŁOWEM. Wtedy sięgam po kolejne narzędzia: świadomość, zaufanie, precyzję, cierpliwość, oddanie, zatrzymanie, miłość… tam jest już wszystko, a raczej powinno się w nich odnaleźć.
Mój świat wydaje się dla mnie nieskończony, ma zakamarki, o których ja sama nie wiem, dlatego tak pociąga mnie TAJEMNICA. W mym świecie mogę być Wojowniczką Piękna, Czułym Barbarzyńcą, Galerniczką Wrażliwości. Nie mam gotowej recepty na PRAWDĘ. ale wierzę, że te narzędzia pomagają mi budować Siebie jak Okręt, abym mogła dzielić się tym światem, być dla innych Pomostem. I w końcu oddawać się podróżom po Ocenie, czasem dryfując, lecz zawsze w zgodzie ze sobą.